24 września 2017

miłość

Trzy tygodnie temu, w niedzielę, powitaliśmy nowego domownika.

Pojechaliśmy po niego tak naprawdę nie wiedząc czego się spodziewać…

Podczas pierwszej wspólnej nocy czuwałam i nie mogłam spać z przejęcia.

Nieśmiało oswajaliśmy się ze sobą, przyzwyczajaliśmy się do faktu, że pod nogami plączę się nam kocie futerko.

Uczyliśmy się dbać o jego potrzeby, topnieliśmy z godziny na godzinę…

Dziś możemy powiedzieć z całą odpowiedzialnością za te słowa – kochamy naszą kotkę całym sercem.

Uwielbiamy wtulać nos w jej sierść, słuchać mruczenia, patrzeć na to, jak się bawi swoją myszką i wskakuje na

parapet, targając przy tym firankę.

Nie przypuszczałam, że to będzie tak intensywne!

Nie rozumiałam do tej pory wszystkich tych, którzy wpatrzeni byli w swoje czworonogi.

W tej chwili moje serce wypełnione jest wdzięcznością za to, że mogłam poznać tę paletę barw odcieni miłości.

Jestem kocią mamą 🙂

W 100%

 

29 sierpnia 2017

kropka

Klamka zapadła.

Ufam, że podjęłam najlepszą dla siebie decyzję.

Zamykam za sobą jeden rozdział, w poniedziałek rozpoczynam kolejny.

I chociaż wracam do miejsca, w którym już spędziłam trochę czasu, wszystko będzie nowe.

Inne perspektywy, które napełniają moje serce spokojem, a głowę pomysłami.

Jestem bogatsza o doświadczenia, mam w sobie energię i myślę o tym, w co chciałabym się teraz zaangażować.

Rozprostowuję skrzydła, by móc wzbijać się wciąż wyżej i wyżej..

 

Przeczytałam wczoraj pewien cytat, który idealnie określa moje pojęcie dobrego życia.

A czym ono jest?

„Poczuciem, że to, co robimy, jest ważne, potrzebne; że się rozwijamy poprzez wykorzystywanie i doskonalenie

swoich talentów. Dobre życie toczy się wśród ludzi, do których mamy zaufanie”.

 

19 sierpnia 2017

w lewo czy w prawo?

Co ja mam w sobie takiego, że kolejne lato, a właściwie jego końcówka, to dla mnie czas trudnych wyborów?

Życie lubi mnie zaskakiwać, oferować nieprzespane noce i rozstroje żołądka.

Kiedy już sobie pomyślę „wiem”, ono szybko burzy mój spokój!

 

11 sierpnia 2017

czekam

W przerwach pomiędzy zachwytami nad sierpniem, czekam na pierwszy podmuch jesieni.

W szafie przygotowany płaszcz, szale rozgościły się na półce.

Zamierzam nimi dodawać koloru wrześniowej codzienności.

Serce gotowe na pierwszy dzwonek i dwadzieścia ufnych par oczu…

Niech no tylko to serce się nie zawiedzie.

8 sierpnia 2017

do wielu

do kropek, do wszystkiego, co w kropki!

do pastelowych kolorów, do notesów, zeszytów z pięknymi okładkami w kwiaty

do czerwieni na paznokciach i ustach

do wszelakich mazideł, które pięknie pachną na ciele

do suszonego mango, które zjadam bez opamiętania

do pocztówek, które układam w pudełku

do pysznej kawy, zawsze czarnej i bez cukru

do mydeł, mydełek, ręcznie robionych

do warkoczy, w których czuję się niezwykle kobieco

do książek kucharskich, z pięknymi zdjęciami

do polnych kwiatów, które przynoszę ze spaceru do domu

do głośnego słuchania muzyki i tańczenia przed lustrem

do miziania, szczególnie po wnętrzach dłoni i stopach

do gorących kąpieli w wannie w towarzystwie kieliszka wina

do robienia list rzeczy do zrobienia 🙂

do zaczynania od początku, po raz enty

do uśmiechniętych ludzi, którym dobrze patrzy z oczu

 

mam słabość do wielu rzeczy