31 lipca 2017

8

Jutro lipiec będzie już tylko wspomnieniem.

To był wspaniały czas, pełen niesamowitej energii, spotkań i uścisków, uśmiechniętych oczu,

rozmów, dobrego jedzenia.

Dni, które dały mi poczucie, że gromadzę wokół siebie ludzi, dla których jest miejsce w moim sercu,

i dla których ja jestem ważna.

 

Czuję w sobie gotowość na sierpień, który czuć wieczorami w powietrzu.

Cieszę się na powitanie sezonu dyniowego, ciasta drożdżowego ze śliwkami,

gotowanej kukurydzy, krótkiego urlopu nad polskim morzem, święta ceramiki bolesławieckiej.

Malutkimi krokami nastrajam się na nadchodzącą jesień,

gromadzę lakiery do paznokci z jej palety kolorów,

a w mojej szafie pojawia się płaszcz i ciepły szal na chłodniejsze dni.

 

Doceniam rytm natury, to, że wszystko ma swój czas.

Nie chcę niczego przyspieszać, chcę chłonąć wszystko to, za czym za chwilę będę tęsknić.

 

 

Tags :