1 lipca 2017

pierwszy

Nowy miesiąc!

Świeżutki,niezapisane kartki w kalendarzu kuszą, by użyć różowego długopisu.

Tyle ma do zaoferowania, tyle w nim pokładanych nadziei.

Uwielbiam ten czas!

A lipiec szczególnie, bo to miesiąc moich urodzin.

Nie przeszkadza mi fakt, że za chwilę będę starsza o kolejny rok.

Osiągnęłam już ten etap, gdy jestem swoją najlepszą przyjaciółką.

Akceptuję wszystkie wady i niedoskonałości, troszczę się o siebie,

doceniam swoją kobiecość i uśmiecham się do siebie patrząc w lustro.

Wiem, z czym czuję się dobrze, a co mnie uwiera. I jeśli tak się dzieje, daję sobie prawo, by z tego zrezygnować.

Bywam niekonsekwentna, kapryśna, miewam muchy w nosie.

Chodzę z głową w chmurach, mam serce pełne miłości i otwarte na ludzi.

Ciągnie mnie do nich, chcę więcej i więcej.

Chcę rozmawiać, poznawać ich, słuchać historii.

Doświadczam tego, że energia, którą się dzielę, wraca do mnie ze zdwojoną siłą!!!

Jestem wdzięczna. Bardzo.

Chcę celebrować życie. To zwyczajne, codzienność, ale też chwile wyjątkowe.

Chcę kolekcjonować dobre słowa, obrazy, uśmiechy.

Urodziny są do tego niepowtarzalną okazją, prawda?

 

Tags :